Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ZDROWIE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ZDROWIE. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 listopada 2016

DOMOWA APTECZKA MAŁEJ MAI ;)

Każdy ma w domu jakąś szafeczkę z lekami. Odkąd zostałam mamą stworzyłam dla mojej córeczki odrębną apteczkę, którą skrupulatnie uzupełniam w zależności od potrzeb i pór roku.

 Odrazu zaznaczam, że nie jestem lekarzem ani farmaceutą. Przed użyciem każdego leku najlepiej skonsultować się z lekarzem !!! ;) To co pomaga mojej córeczce, niekoniecznie pomoże Twojemu dziecku !!!

Zapraszam do przeglądu mojej domowej apteczki ;)
To moje 3 sprawdzone syropy:
  • HEDERASAL - roślinny syrop bezcukrowy o działaniu wykrztuśnym i łagodnie rozkurczającym oskrzela. Stosowany w stanach zapalnych górnych dróg oddechowych i suchym kaszlu.Zawiera suchy wyciag z liści bluszczu.
  • GRINTUSS PEDIATRIC- syrop zarówno na kaszel suchy i mokry, łagodzi podrażnienie, chroniąc błonę śluzową i przyczyniając się do usunięcia śluzu.Na bazie miodu grindelii, babki lancetowatej i kocanki.
  • LIPOMAL do leczenia przeziębień, stanów zapalnych gardła, zwalczania kaszlu oraz zbijania gorączki. Zawiera  m.in. suchy ekstrakt z lipy.
NA ZBICIE GORĄCZKI
  • PEDICETAMOL
  • IBUM

LEKI ZMNIEJSZAJĄCE OBRZĘK I WYDZIELINĘ Z NOSA

  • NASIVIN SOFT - dostępny w wersji dla niemowląt powyżej 3-ca do 1 roku życia, i dla dzieci od 1 do 6 lat.
  • ISONASIN SEPTO - na katar wodnisty i gęsty.
  • MAŚĆ MAJERANKOWA - stosuję pomocniczo w stanach zapalnych błony śluzowej nosa, działa przeciwbakteryjnie.
ŻEL I OLEJEK ROZGRZEWAJĄCY
  • DEPULOL - do smarowania górnej partii pleców i klatki piersiowej od 6-ca, jako środek pomocniczy przy przeziębieniu, ułatwia oddychanie oraz odkrztuszanie wydzieliny. Zawiera m.in olejek eukaliptusowy, olejek rozmarynowy i balsam peruwiański. Must have w apteczce, mojej córeczce w czasie przeziębieniu bardzo pomaga, to nasz ulubieniec;)
  • OLEJEK KAMFOROWY -  specyfik naszych babć ;), ja użyłam może z dwa razy, dosłownie  tyci tyci. BARDZIEJ jestem przekonana do żelu DEPULOL ;)

  • FLEGAMINA BABY - w razie bardziej zaawansowanego przeziębienia mam w pogotowiu flegaminę , która rozrzedza wydzielinę w drogach oddechowych i ułatwia jej usuwanie.
NA ODPARZENIA MIEJSC OKOŁOPIELUSZKOWYCH  (STOSOWAŁAM W OKRESIE NIEMOWLĘCYM- TERAZ BARDZO SPORADYCZNIE)
  • SUDOCREM
  • LINOMAG
  • MĄKA ZIEMNIACZANA

NA BOLESNE ZĄBKOWANIE

  • CAMILIA - świetne ampułki działające przeciwbólowo, przeciwzapalnie, przeciwbiegunkowo. Działały natychmiastowo i skutecznie.

WITAMINA D

  • D-VITUM ( WITAMINA D DLA NIEMOWLĄT) - podaję dziecku profilaktycznie każdego dnia.

SÓL FIZJOLOGICZNA
  • UNIMER SÓL FIZJOLOGICZNA - używamy do  higieny nosa i oczu.
  • STERIMAR BABY- stosujemy w celu nawilżania do higieny nosa.

Najlepiej byłoby zapobiegać niż później leczyć ;) ale wiadoma sprawa, że nie jest to takie proste... ;)

Profilaktycznie, w celu wzmocnienia odporności  i żeby jak najrzadziej stosować niektóre medykamenty, podaję mojemu dziecku codziennie, naturalne soki
Z DOMOWEGO KOSZYCZKA MAI , które sama zrobiłam ;)





poniedziałek, 7 listopada 2016

Z DOMOWEGO KOSZYKA MAI :)

JAK USTRZEC SIĘ PRZED PRZEZIĘBIENIEM....?


Moja "prowincja" to piękne Mazury.
 Kraina tysiąca lasów, jezior, kwiatów polnych i nie tylko... .
Bogata jest w "dary natury",
 z których powinniśmy nauczyć się korzystać... 

Pytajcie babcie o przepisy i dokładnie zapisujcie, bo to naprawdę cenna wiedza,
 którą warto posiąść ;)


Za oknem typowy listopad, szaro, plucha i zimno. Gdy zaczyna się taki okres przejściowy
nie wiadomo jak się ubierać, bo każde ubranie jest nieodpowiednie albo człowiek się przegrzeje albo zmarznie. Nie znoszę takiej aury. Gdzie się podziało słońce? ;)

Wracając do tematu, w takim okresie zapobiegawczo, codziennie z rana piję zieloną herbatę
 z imbirem i cytryną. Czasami dodaję łyżeczkę miodu z lipy.Oczywiście imbir naturalny w korzeniu
(imbir posiada wiele cennych właściwości, działa m.in. antyseptyczne i rozgrzewająco).

Herbatkę można urozmaicać,  dodając  kilka ziarenek goździków, a zamiast cytryny  plaster pomarańczy. Jest to pyszna a zarazem zdrowa herbatka. Mówiąc szczerze nie wiem, czy to dzięki niej choróbsko na razie mi nie straszne.

 Gdyby jednak mimo picia herbatki, zaatakował mnie podstępny "bakcyl" wtedy wyciągam z mojej spiżarni tzw. "broń atomową" sok z malin, który sama robiłam. Potocznie mówiąc moja "bomba witaminowa".



Maliny to cudowne owoce, bogate w witaminę C, E, kwas foliowy i błonnik.
 Działają napotnie, przeciwgorączkowo
 i rozgrzewająco.
Smakują wybornie :)

Moi dziadkowie zawsze latem przyrządzali sok z malin (soczystych leśnych  malin), mówili, że zimą jak znalazł  na przeziębienie.

Bardzo lubię polewać tym sokiem, ugotowaną na gęsto kaszę manną-pychota ;) od razu przypomina mi się dzieciństwo.


Dla zainteresowanych przedstawiam przepis na sok z malin ( na moją "bombę witaminową").

Na 1 litr soku - 65 dag cukru i 1/2 cytryny 
oraz
szczypta soli (chroni przed pleśnią i zepsuciem)

Maliny wsypujemy do sokownika. 
Następnie odmierzamy ilość wyciśniętego soku  i gotujemy w garze, 
dodając według proporcji z przepisu: cukier, cytrynę i szczyptę soli. 
Ugotowany sok przelewamy z powrotem do sokownika i przelewamy lejkiem do buteleczek.

SMACZNEGO :)
NA ZDROWIE !!!

Przez cały rok zbieram buteleczki po soczkach, które pije moja córeczka, potem wykorzystuję je do soków.
Dla utrzymania porządku w spiżarni, warto  buteleczki podpisywać. Chwalmy się naszymi "skarbami natury".




To namiastka z mojego koszyczka i spiżarni, wkrótce kolejne ....